Pierwszy iPad reklamowany był, jako magiczne i rewolucyjne, najbardziej zaawansowane technologicznie dziecko firmy Apple za niewiarygodną cenę. Przeniósł zwykły tablet z dekady ciemności i uczynił z niego nie tylko znaną markę, ale i pełnoprawny produkt codziennego użytku. iPad 2 jednak dowiódł, że sama technologia to nie wszystko. Był cieńszy, lżejszy i szybszy, ale i bardziej pewny w działaniu. Nakreślił początek ery post-PC powodując, że sam komputer stał o wiele bardziej „osobisty”. IPad 3 był nowy i „resolutionary” (potoczne określenie dla nowych właściwości ekranu, gra słów), lecz kosztem wymiarów i wagi. IPad 4 – dwa razy szybszy od poprzednika. Obydwa przyniosły rewelacyjne osiągi, którymi tak Apple lubiło się szczycić, lecz zostały przyćmione niemal w całości przez świeższego, mniejszego iPada Mini. Gdy chodziło jednak o pełnowymiarowe iPady, wydawało się, Apple biło już powoli głową w mur…
Wprowadzając iPad Air przy ograniczeniach z 2012 Apple musiałby wybrać między ekranem Retina a lekkością konstrukcji, postęp dokonany w 2013 oznaczał jednak, że Apple – oraz my – możemy teraz mieć oba! Ale czy dostajemy po prostu więcej szybkości, czy jest to po raz kolejny przełomowa technologia? Czy jest to po prostu kolejne cieńsze, lżejsze i szybsze, czy Apple odzyskał radość i magię? Czy jest to tylko mały krok do przodu, czy iPad Air wykonał naprawdę KOLEJNY krok?
Odpowiedź na te i inne frapujące Was pytania znajdziecie w super obszernej i wyczerpującej temat do cna recenzji od iMore.

