Blog mBazaar

Apple stawia na rozszerzoną rzeczywistość

Marka Apple co jakiś czas bierze się za udoskonalanie kolejnego systemu, który stanowić ma krok milowy w zakresie rozwoju technologii. Wszystko wskazuje na to, że obecny konik włodarzy firmy to tak zwana rozszerzona rzeczywistość (Augmented Reality, AR). Jakie możliwości i korzyści może przynieść nowa technologia?

Czym jest Augmented Reality?

Rozszerzona rzeczywistość to technologia łącząca świat wirtualny z realnym w sposób do niedawna znany jedynie z filmów science-fiction. Obecnie do jej stosowania wykorzystuje się najczęściej obraz z kamery, na który w czasie rzeczywistym nakładana jest animacja czy grafika. Wszystko odbywa się w trzech wymiarach.

O rozszerzonej rzeczywistości zrobiło się szczególnie głośno w zeszłym roku, przy okazji premiery gry Pokemon Go, która doskonale tę technikę wykorzystuje i ukazuje. Wiele kamer w nowych smartfonach jest wyposażonych w efekty AR. Technologię tę wykorzystywać zaczynają też media społecznościowe, gdzie najlepszym przykładem będzie Snapchat.

Jakie zastosowanie, poza grami i rozrywką, może mieć AR? Okazuje się, że bardzo szerokie. Temat liznął już (bez powodzenia) koncern Google, wypuszczając na rynek swoje inteligentne okulary, czyli Google Glass. W (prawdopodobnie niedalekiej) przyszłości podobne urządzenia mogą spowodować, że przed oczami będziemy mogli wyświetlić całą masę przydatnych nam informacji, od zwyczajnych notatek czy na przykład wartości odżywczych produktów, na które skierujemy wzrok (lub smartfon) w sklepie, po mapy, przewodniki turystyczne i tłumaczenie w czasie rzeczywistym wypowiadanych w naszym kierunku słów. Dzięki rozszerzonej rzeczywistości będzie można także obejrzeć gotowe danie w restauracji przed jego zamówieniem czy wirtualnie ustawić nowe meble w domu i sprawdzić, jak się prezentują.

Co w zakresie rozszerzonej rzeczywistości zaproponuje nam Apple?

Właściwie cała filozofia marki Apple opiera się na innowacji, dlatego fakt, że zainteresowała się ona szerzej tematyką AR jest ekscytujący. Koncern zaprezentował w czerwcu i oddał do użytku deweloperów platformę nazwaną ARKit – zaawansowane środowisko stworzone do poruszania się w rozszerzonej rzeczywistości. Będzie ono częścią nowej wersji systemu operacyjnego Apple – iOS 11.

Dzięki wykorzystaniu kamery oraz sensorów ruchu i odległości za pomocą ARKit można stworzyć w rozszerzonej rzeczywistości elementy, których odwzorowanie jest bardzo precyzyjne. Tyczy się to parametrów takich jak na przykład wymiary albo zmiana rzucanego przez obiekty cienia w zależności od kierunku padania światła. Programiści nie próżnują i już eksperymentują z tworzeniem aplikacji. W Sieci znaleźć można już prezentacje niektórych z nich, jak na przykład przydatnego narzędzia do pomiaru odległości (wirtualnej metrówki). W środowisku ARKit prężnie działają także twórcy Minecrafta, planując przeniesienie tego świata w wymiar AR. Nawet IKEA wzięła się intensywnie za prace nad aplikacją wykorzystującą ARKit i rozszerzoną rzeczywistość. Ma ona pozwalać jej użytkownikom na ustawianie wirtualnych mebli i innych elementów wyposażenia we własnym domu.

Rozwój AR a koniec ery smartfona

Wiele wskazuje też na to, że Apple planuje przebić Google i stworzyć własne inteligentne okulary, działające w technologii Augmented Reality. Ostatnie wypowiedzi Tima Cooka mogą wskazywać na to, że prace nad takim urządzeniem już trwają. Trudno powiedzieć, kiedy można spodziewać się premiery sprzętu nazywanego roboczo w mediach Apple Glass. Przeważnie eksperci wskazują na lata 2018-2020, co wbrew pozorom stanowi dość bliską przyszłość.

Czy rozwój technologii rozszerzonej rzeczywistości oznaczać może, że wkrótce czeka nas koniec ery smartfonów? Wiele wskazuje na to, że może tak się stać, i to już w ciągu najbliższej dekady. Apple z pewnością postrzega AR jako skok w przyszłość.